| Tsunami.png |
Jak wykazuje doświadczenie wieśniaków z Kahului, większość fal tsunami to nie biegnące "ściany wody", lecz nagły wzrost poziomu oceanu.
Kiedy wyczerpie się energia fali, morze wycofuje się równie szybko, jak zalewało ląd. Według relacji ofiar fali sejsmicznej, procesowi temu często towarzyszy straszliwy odgłos ssania - tak potężnego, że żaden pływak nie może go przezwyciężyć. Nie jest to jednak jeszcze koniec katastrofy. Powszechne wyobrażenie tsunami jako wprawdzie apokaliptycznej, ale pojedynczej fali, jest również fałszywe. Katastrofalne wezbrania wody nadchodzą w ciągach liczących tuzin lub więcej fal i nie można przewidzieć, która z nich będzie najpotężniejsza. Dzielić je może okres zaledwie pięciu minut, ale również - całej godziny. Czasami rzeczywiście przybierają postać ściany wody, przypominającą pływową "falę skaczącą". Zdarza się to jednak tylko wówczas, gdy tsunami trafia do wąskiej zatoczki pod odpowiednim kątem.
Zadziwiające, że na środku oceanu tsunami przechodzą zwykle pod statkami niezauważone - nie sposób odróżnić ich od zwykłych fal. Marynarze, których statki zakotwiczone były w znacznej odległości od lądu, opisywali widok gigantycznej fali niszczącej wybrzeże. Oni sami nie odczuwali natomiast niczego niezwykłego, choć znajdowali się dokładnie "na kursie" fali sejsmicznej.
Przyczyną kłopotów może być także ukształtowanie dna morskiego i wybrzeża. Tam, gdzie tsunami uderza o niewielkie wysepki lub specyficzne rodzaje wybrzeża, rozprasza swą energię z niewielkimi jedynie skutkami. Jednakże w większych i mniejszych zatokach oraz na stopniowo podnoszącym się dnie morskim, kolosalna potęga tsunami koncentruje się na małej przestrzeni. Ograniczona linią wybrzeża załamuje się, rozładowując w ten sposób swą straszliwą energię.
W wyjątkowo niekorzystnej sytuacji dwa różne fragmenty wybrzeża mogą odbić tsunami w taki sposób, że w trzecim punkcie ich moc potęguje się. Wybrzeże ogniskuje wówczas energię odbitych fal na określonym fragmencie niczym soczewka światło słoneczne; w tym miejscu woda pustoszy ląd z nieopisaną gwałtownością.
Tajemnica kolosalnej energii tsunami leży w głębinach. Inne fale są jedynie "ornamentem" na powierzchni wody, smaganej wiatrami i sztormami. Fala sejsmiczna pulsuje w oceanie od jego dna aż po zalane słońcem górne warstwy wody. Gdy przechodzi ciąg tsunami, skutek na powierzchni jest niewielki - delikatne, niezauważalne wznoszenie i opadanie. Wzrost poziomu wody wynosi zaledwie 20 - 30 centymetrów, a chociaż fale te poruszają się z prędkością odrzutowca - około '100 kilometrów na godzinę - ich przejścia zwykle w ogóle nie zauważa się w ogólnym chaosie oceanicznego falowania. Dopiero gdy napotka stopniowo podnoszące się wybrzeże, ukazuje swoją potęgę.
Praprzyczyną większości tsunami są procesy zachodzące w jądrze Ziemi, gdzie ruchy magmy zmuszają płyty skorupy ziemskiej do wyginania się i wciskania jednych pod drugie. Ruchy te mogą powodować albo podniesienie dna morskiego, często gdy część skorupy jest wypychana w górę, albo opadanie, kiedy jedna płyta kontynentalna obniża się pod naporem innej.
Dno morza przypomina wówczas skórę na bębnie, która została silnie uderzona pałeczką. Podobnie jak ruchy skóry wywołują wibracje powietrza wokół niej (którą słyszymy w postaci dźwięku), tak samo drgania dna morskiego wprawiają w ruch zalegającą nad nim wodę. Rodzi się tsunami oraz trzęsienie ziemi, wywołane tymi samymi ruchami skorupy naszego globu.
Trzęsienie ziemi wyzwala energię w pobliżu miejsca swego powstania, natomiast tsunami może przemieszczać się na przestrzeni tysięcy mil przez ocean, aby bez ostrzeżenia uderzyć o jakieś odległe wybrzeże. Hawaje stosunkowo często doświadczają niszczącej mocy nadbiegających ze wszystkich kierunków fal sejsmicznych, leżą bowiem w samym środku otaczającego Pacyfik "Ognistego Pierścienia".
Nie wszystkie jednakże tsunami oddziałują na tak wielkich odległościach. Skutkiem wielu wstrząsów dna morskiego jest niszczycielski atak tsunami w tych rejonach wybrzeża, gdzie nastąpiły drgania skorupy ziemskiej. Po trzęsieniu ziemi na Alasce, w Wielki Piątek w roku 1964, nadeszło tsunami, które zalało budynki aż do trzeciego piętra.
W Seward trzęsienie ziemi zniszczyło portowe rurociągi prowadzące do zbiorników oleju, który zapalił się, wywołał eksplozję i pokrył wodę płonącą warstwą. Fala sejsmiczna przyniosła ze sobą tę warstwę niczym olbrzymi przypływ ognia zalewający wybrzeże.
Kolejne tsunami spotęgowały jeszcze tę katastrofę. Stalowe szyny kolejowe zostały rozgrzane do czerwoności, a kiedy gwałtownie schłodził je następny grzywacz, syczały i zwijały się niczym węże wyrastające z ziemi.
| Tsunami2.jpg | Tsunami4.jpg | Tsunami3.jpg |
materiał pochodzi z Akademickiej Telewizji Naukowej - ATVN.pl
Tsoenami | تسونامي | Цунами | Цунамі | Tsunami | Tsunami | Tsunami | Tsunami | Tsunami | Tsunami | Tsunami | Tsunami | Cunamo | غریاله | Tsunami | Tsûnamy | सूनामी | Tsunami | Tsunami | Tsunami | צונמי | Tsunamî | Cunamis | Tsunami | Hái-tiòng | Tsunami | 津波 | Tsunami | Flodbølgje | Tsunami (onda) | Tsunami | Цунами | Tsunami | Tsunami | Tsunami | คลื่นสึนามิ | Tsunami | Цунамі | 海啸