article

= Prolog = Wędrówki ludów - to masowe migracje ludności. Wędrówki ludów występowały od paleolitu, w starożytności (np.: Celtów, którzy opanowali większość północnej Europy), średniowieczu (np: wyprawy Normanów w ciemnych wiekach), rzadziej w czasach nowszych. Przyczyną występowania wędrówek ludów są niekorzystne zmiany klimatu, trudności z wyżywieniem społeczności, nadmierny wzrost liczby ludności. Historiografia mianem wędrówki ludów określa węższe zjawisko, jakim były migracje barbarzyńców (Germanów) na żyzne ziemie Cesarstwa Rzymskiego u schyłku starożytności i w początkach średniowiecza (IV–VI wiek). Proces ten całkowicie odmienił obraz kontynentu- nastąpił koniec starożytności, etnicznie wiele terenów zmieniło się zupełnie, a władztwa barbarzyńskie dały początek tworom, które przetrwały jedynie parę pokoleń, bądź stały się podwalinami nowożytnych państw europejskich.

= Rozkład świata antycznego = W ciągu IV w. n.e. Cesarstwo przechodziło liczne przeobrażenia. Koniec ofensywnych wojen spowodował brak podaży niewolników na terenie Imperium Romanum. Liczba vernae (niewolników niezakupionych, a wychowanych w obrębie gospodarstwa) rosła. Spowodowało to uhumanitarnianie stosunku panów do swoich niewolników- mogli zakładać rodziny i posiadać własne małe poletka, z których odprowadzali tylko część zbiorów dla pana, resztę zostawiając sobie. Tą warstwę niewolników nazywano servi casati. Równocześnie rozwój latyfundiów – wielkiej własności ziemskiej – sięgnął zenitu. Spowodowało to ruinę wolnych chłopów. Całe ich rzesze zamiast uprawiać własne ziemie, zaczęła dzierżawić działki w obrębie latyfundium, oddając swemu panu czynsz. Problemy z jego uiszczeniem powodowały coraz większe uzależnienie chłopa od latyfundysty. Proces ten postępował tak szybko, że w okresie wędrówki ludów servi casati i dzierżawcy działek tworzyli jedną grupę – kolonów. Dodatkowo wielu z nich oddawało swe działki w zamian za opiekę możnego sąsiada. Zjawisko to nazywano patrocinia vicorum. Poddaństwo to wyłączało chłopa z obiegu towarów spoza włości pana oraz z powszechnego systemu podatkowego. Doprowadziło to do ruiny gospodarki miast jak i całego Cesarstwa. Dodatkowo klęskę miast potęgował edykt o dziedziczeniu zawodów. Kryzys ekonomiczny doprowadzał do częstych wystąpień społecznych (ich uczestników nazywano w Galii bagaudami).

W IV w. armia rzymska dzieliła się na dwa rodzaje wojska: limitanei i comitatenses. Pierwsi, stacjonujący na granicach cesarstwa, byli rekrutowani z ludności prowincji, której bronili i zazwyczaj ich wartość bojowa była bardzo niska. Comitatenses natomiast stanowili jednostki doborowe, wchodzące w skład orszaku cesarskiego (łac. comitatus). Dostarczaniem rekruta obarczano w największym stopniu latyfundystów. Coraz częściej, zamiast uszczuplać liczbę swoich kolonów, płacili za nich specjalną daninę (łac. aurum tironicum). Pozwalało to zyskać doświadczonych najemników a nie nieobytych z wojaczką chłopów. Na większą skalę proceder ten zagrażał armii – zaczęło w niej brakować nie tyle Rzymian, co nawet obywateli rzymskich, ponieważ lwią część armii stanowili barbarzyńcy. W armii zanikała rzymska dyscyplina i taktyka, gdyż dzięki swoim umiejętnościom Germanie szybko awansowali na szczeblach kariery wojskowej.

Biurokratyzacja aparatu państwowego Cesarstwa w omawianym okresie bardzo się rozrosła w liczne urzędy (officia, scrinia), na czele których stali odpowiedni komesi (np. comes sacrarum largitionum – zarządca skarbu). Najwyżsi urzędnicy stali wokół cesarza, który pod wpływem wschodnich dworów (np. perskich Sasanidów) od czasów Dioklecjana (284-305) stał się monarchą absolutnym (dominus)- źródłem wszelkich praw. Tak pojmowana pozycja władcy źle wpływała na senat. W większości pochodzący z warstwy latyfundystów senatorowie coraz rzadziej docierali do Rzymu ze swych posiadłości, pozostawiając w nim jedynie senatorów z nadania – wyższych urzędników i wojskowych – co doprowadziło do przeobrażenia senatu w ciało doradcze.

W 395 roku cesarz Teodozjusz Wielki zadecydował na łożu śmierci o podziale Imperium między swych dwu małoletnich synów, przydzielając im opiekunów. Arkadiusz, pod kuratelą prefekta Pretoriom Rufina, otrzymał Wschód. Młodszy Honoriusz, pozostający pod opieką magistra militium Stylichiona, miał rządzić Zachodem. Granice ustalono tak, że pokrywały się one z wpływami języka łacińskiego i greckiego. Czynnik ten mocno je utrwalił. Wedle zapatrywań ojca, młodzi współcesarze mieli wspierać się nawzajem i obierać wspólną politykę zewnętrzną. Niestety, rywalizacja opiekunów młodych władców doprowadziła do stanu, w którym jedność Wschodu i Zachodu była jedynie fikcją.

Kulturze schyłkowego cesarstwa często zarzuca się dekadencję. Trzeba przyznać, że dokonywały się w niej liczne przeobrażenia, jednakże nie można w nich doszukiwać się jedynie upadku. Zazwyczaj ową „ruinę kulturalną” przypisywano „starzeniu się” cywilizacji antycznej, czy zgubnemu wpływowi Wschodu. Sztukę późnoantyczną cechowała schematyczność rysunku oraz bryły. Długo oskarżano ówczesnych twórców o utratę doskonałości technicznej okresu klasycznego. Obecnie, w dobie zerwania z naturalizmem można już zauważyć oczywistą prawdę: zmiany te były objawem zmieniającej się koncepcji piękna, gustów, czy zastosowania nowych środków wyrazu. Popularna stała się mozaika, świetnie nadająca się do symbolicznego kreślenia symboli plastycznych. Przemiana ta miała swoje źródło w nowych nurtach filozoficzno-religijnych. Klasyczny racjonalizm przegrał z mistycyzmem na długo przez rozkwitem chrześcijaństwa. Mitraizm, manicheizm, kult Izydy, judaizm, chrystianizm- wszystkie te nurty dały podstawy neoplatonizmowi- szkole filozoficznej, która zrewolucjonizowała myśl przełomu antyku i średniowiecza. W literaturze omawianego okresu charakterystyczne było zamiłowanie do swoistego antykwaryzmu. Najpopularniejsze były wszelkiego rodzaju komentarze, prace poświęcone gramatyce, retoryce, wersyfikacji. Język literacki archaizował się, sztucznie zachowując niezmienność w stosunku do naturalnych zmian w języku żywym. Cesarstwo we wszelkich dziedzinach przechodziło przez zmiany. W gospodarce panował kryzys. Armia, ciągle reformowana, coraz bardziej się barbaryzowała. Przebudowy aparatu urzędniczego prowadziły do niepokojów w kręgach władzy i częstych obaleń cesarzy. Niepokoje wyrażały się w ucieczce ludzi od racjonalizmu w mistycyzm, poszukiwanie lepszego świata, oczyszczenia, bądź w ślepym pragnieniu zachowania starej cywilizacji. I właśnie w tym okresie lęku i rozprężenia na ziemie cesarstwa uderzyli barbarzyńcy.

= Germania =

Główną rolę w okresie Wędrówki ludów odegrały plemiona germańskie. Ich kolebką jest Skandia oraz Płw. Jutlandzki, skąd w pierwszym tysiącleciu p.n.e. rozpoczęli wyprawę na południe, wypierając z terenów dzisiejszych Niemiec Celtów, tworząc grupę Germanów Zachodnich. Częstokroć nękali granice cesarstwa na Renie (za który wyparł ich Cezar w 58 r. p.n.e). Rolę hegemona wśród tych plemion odgrywali początkowo Swewowie, później Markomanowie, a od III w. Frankowie. W początkach naszej ery kolejna grupa ludności skandynawskiej opuściła swą ojczyznę i wylądowała u ujść Wisły i Odry, dając początek Germanom Wschodnim. Około III w. najpotężniejsze plemię spośród nich- Goci- osiadło nad brzegami Morza Czarnego, tworząc silny związek plemienny, do którego należały również plemiona słowiańskie, alańskie i sarmackie.

Przy ogromnym zróżnicowaniu w rozwoju społeczno-gospodarczym Germanów, można uogólnić, że były to w omawianym okresie ludy o półstałym trybie życia, uprawiające ekstensywne rolnictwo systemem odłogowym, rządzone według zasad demokracji wojennej. Często braki w zbiorach uzupełniały napadami na sąsiadów. Oddziaływania między Germanami a Rzymem były bardzo silne i stałe. Prowadzone wojny, stosunki dyplomatyczne i handlowe sprzyjały przepływowi towarów i krzewieniem kultury śródziemnomorskiej wśród plemion zza Renu i Dunaju. Wodzowie starali się naśladować rzymskie obyczaje, styl życia, modę i wspierali wymianę handlową. Ich najczęstszym marzeniem było otrzymanie statusu sprzymierzeńca Rzymu (łac. foederati) i zezwolenie na osiedlenie się wraz z plemieniem w granicach Imperium Romanum. Z drugiej strony Rzymianie cenili sobie Germanów za waleczność i męstwo. Często korzystali z ich pomocy w toczeniu wojen. W razie problemów z rekrutacją żołnierzy w granicach państwa, sięgano do Germanii, jako niekończącego się rezerwuaru walecznych wojowników, skąd wielokrotnie ściągano pod komendę rzymską całe odziały z własnymi wodzami. Sytuacja stała się groźna, gdy zamiast małych, autonomicznych grup żołnierzy, w granicach Cesarstwa zaczęły się osiedlać całe plemiona z królami, rządzące się według własnych praw.

W drugiej połowie IV w. rozpoczęto chrystianizację plemion germańskich. Pierwszy biskup-Got, Wulfila, aby ułatwić ten proces przetłumaczył na swój język Biblię, zapisując ją autorskim alfabetem. Był to okres, gdy cesarz i biskupi konstantynopolitańscy byli związani z arianizmem, stąd właśnie ta doktryna została zaszczepiona Germanom, co miało być zarzewiem licznych konfliktów w przyszłości.

Pod koniec IV w. plemiona germańskie dokonały konsolidacji pod rządami silnie wykrystalizowanej warstwy rządzącej. Po pierwszych udanych wyprawach zauważyli poważne osłabienie cesarstwa. Przyciągani magnetyczną siłą cywilizacji znad Morza Śródziemnego ruszyli na jej podbój. Rolę głazu poruszającego lawinę, spełniło plemię Hunów.

= Pojawienie się Hunów i pierwsza inwazja wizygocka =

Hunowie, lud turecko-mongolski, wywodził się ze stepów Azji Środkowej. Już w kronikach chińskich z II w. p.n.e. notowano liczne ataki koczowniczego ludu Hiun-nu. Właśnie przed nimi Państwo Środka miało być chronione przez Wielki Mur. W drugiej połowie IV w. wielka posuwa na pastwiskach oraz rozbicie związku plemiennego Hunów przez lud Żuan-żuan (utożsamiany z Awarami) spowodował ich eksodus na zachód. Część z nich, Hunowie Biali- Heftalici, utworzyli silną organizację na terenie dzisiejszego Afganistanu, zagrażając Persji i Indiom. Reszta ruszyła dalej, około 370 r. wkraczając na stepy czarnomorskie.

Rozbijając związek plemienny wschodniego odłamu Gotów, Ostrogotów, Hunowie w 375 r. wzbudzili wielką panikę wśród Germanów czarnomorskich. Część Wizygotów, pod wodzą Fritigerna, zwróciła się do cesarza wschodu Walensa o azyl w granicach cesarstwa. Cesarz zgodził się, w zamian żądając kontyngentu gockich wojowników dla armii cesarstwa. Wizygoci osiedli w Mezji, dokąd miała zostać wysłana żywność. Rzymianie jednak nie wywiązali się z obietnicy i wśród uciekinierów wybuchł głód. Doszło do buntu Wizygotów, wspieranego przez miejscową ludność, ciemiężonych cesarskim fiskalizmem. Cesarz Walens, źle oceniając siły powstańcze, ruszył na nich, nie czekając na posiłki. W bitwie pod Adrianopolem 9 sierpnia 378 r. wojska rzymskie poniosły sromotną klęskę, a sam cesarz poległ.

Przegrana Rzymian rozbiła bezpieczeństwo granicy na Dunaju. Wciąż nowe fale germańskie pierzchające przed Hunami zalewały Półwysep Bałkański, łupiąc go niemiłosiernie. Nie mając wyboru, Teodozjusz Wielki zawarł z Wizygotami nowy układ (382), wedle którego ponownie byli uznani za sprzymierzeńców Rzymu, tym razem o zagwarantowanej autonomii, pod warunkiem dostarczania sił zbrojnych Cesarstwu. Inwazja barbarzyńców pozornie zakończyła się tryumfem Imperium, jednakże w rzeczywistości jego prestiż został wyraźnie podważony. Nie bez powodu datom 378 i 382 w niektórych kręgach historiografii zachodnioeuropejskiej przypisuje się rolę cezur między starożytnością, a średniowieczem.

= Wędrówka Wizygotów=

W okresie po śmierci cesarza Teodozjusza Wielkiego, cieszącego się wielkim autorytetem wśród barbarzyńców, nastał okres wielkiego niepokoju, który doprowadził do walk niszczących Imperium od środka. Nasycenie armii elementem germańskim sięgnęło szczytu. Praktycznie Zachodem rządził Wandal Stylichion, opiekun małoletniego Honoriusza. Z jego polecenia został zamordowany prefekt Flawiusz Rufin przez powracającego z wyprawy wojennej przeciw Wizygotom Gainasa, na oczach cesarza Wschodu Arkadiusza. Germańskie oddziały niezdyscyplinowane i dzikie, plądrowały tereny Imperium, co przy nasilaniu się antagonizmów między ariańskimi Gotami, a katolicką ludnością, zaostrzało jeszcze niechęć do Germanów.

Reakcja antygermańska wybuchła nagle. W roku 400 w Konstantynopolu wymordowano 7 tys. żołnierzy gockich, po czym przystąpiono do oczyszczania bizantyjskiej kadry oficerskiej z barbarzyńców. Przerażony wódź wizygocki, Alaryk nie pomścił swych współplemieńców, a ruszył zgodnie z ugodą ze zwycięskim stronnictwem antygermańskim na Zachód. W 402 Alaryk wraz z wojskiem obległ Mediolan- siedzibę cesarską. Stylichionowi udało odeprzeć go spod murów miasta, jak również pokonać w paru innych bitwach (m.in. pod Pollentią).

=Przerwanie linii Renu i wtargnięcie Wizygotów do Italii = Katastrofa przyszła niespodziewanie. Stylichion do walki z Alarykiem użył oddziałów zwyczajowo stacjonujących na granicy Renu. Pod koniec grudnia 405 roku zamarznięta rzeka została sforsowana przez luźne oddziały niedobitków z różnych plemion pod wodzą Radagajsa. Stylichion rozpoczął z nimi walkę, jednak w styczniu następnego roku w okolicach Moguncji rzekę forsowały już nie pojedyncze oddziały, a całe plemiona- Wandalowie, Swewowie oraz Burgundowie. Death of Alaric.jpg]]Dramaturgia tych wydarzeń spowodowała oskarżenie Stylichiona o politykę progermańską. Armie brytyjskie i galijskie zbuntowały się i ogłosiły cesarzem jednego ze swych wodzów- Konstantyna. W samej Italii, zszokowanej pojawieniem się barbarzyńców na południe od Alp dochodziło do napaści na żołnierzy pochodzenia germańskiego. Ostatecznie sam Honoriusz obrócił się przeciw Stylichionowi, zwabił go do nowej siedziby cesarskiej- Rawenny, gdzie Wandal został zamordowany 22 sierpnia 408 r.

Wskutek tego zabójstwa nastąpiły dalsze wstrząsy. Żołnierze Stylichiona, bojąc się powtórzenia sytuacji z Konstantynopola, masowo dezerterowali i przechodzili na stronę Alaryka, który obozował w Noricum, gdzie prowadził rokowania w sprawie wejścia swoich oddziałów pod władzę Zachodu w zamian za wygórowany żołd. Zamieszki jednak zmieniły jego plany i ruszył na Rzym, po drodze wchłaniając napotykanych dezerterów. „Wieczne miasto” pierwszy raz od czasów Hannibala ujrzało wroga u bram. Rokowania z senatem nie powiodły się i 24 sierpnia 410 roku wyposzczone miasto znalazło się w ręku Germanów, którzy przez kolejne trzy dni łupili je, palili i wywozili jego mieszkańców jako niewolników. Zdobycie Rzymu nie rozwiązało problemów Alaryka. Ruszył na południe, pragnąc przeprawić się do północnej Afryki, by tam stworzyć niezależne od Cesarstwa państwo. Sztorm jednak, burząc jego flotę gotową do wypłynięcia, zniweczył te plany. Alaryk zawrócił na północ, ale w drodze zmarł w pobliżu Consenzy, co było dla niego wybawieniem z beznadziejnej sytuacji. Wizygoci pod wodzą Ataulfa ruszyli do pogrążonej w chaosie południowej Galii, gdzie chcieli wywalczyć sobie stałe siedziby.

=Chaos w Galii i Hiszpanii= Galia właśnie była areną zmagań zbuntowanych legionów, oddziałów wiernych cesarzowi oraz pędzących na zachód barbarzyńców. W końcu 409 r. Wandalowie, Swewowie i Alanowie przekroczyli Pireneje i najechali do tej pory spokojny Półwysep Iberyjski. Inwazja udała się- Swewowie zajęli dzisiejszą Galicję i Portugalię, Alanowie osiedlili się w Luzytanii, a Wandalowie opanowali Betykę, od ich imienia nazywaną Andaluzją. W Galii pozostali Burgundowie, część Alanów oraz Frankowie, którzy walcząc jako foederati, nie omieszkali zająć dla siebie północnej części kraju. Rzymowi udało się utrzymać nominalną władzę nad tymi ludami. Przy pomocy zdolnego wodza Konstancjusza Honoriusz zredukował obszary barbarzyńców do narzuconych przez Rzym obszarów osadniczych i formalnie podjął z nimi umowy o sprzymierzeniu. Śmierć Konstancjusza oraz Honoriusza zakończyła chwilowe odprężenie w Zachodnim Cesarstwie.

= Afrykańskie Państwo Wandalów. =

Objęcie władzy przez małoletniego Walentyniana III spowodowało nową walkę o wpływy między rzymskimi wodzami. Bonifacjusz, namiestnik Afryki nie zawahał się wezwać na pomoc w 428 roku Wandalów. Dostarczył im floty, na której przeprawili się przez Gibraltar pod wodzą króla Genzeryka. Ten jeden z najwybitniejszych germańskich wodzów swojej epoki był świadomy, że jego lud nie utrzyma się w Hiszpanii pod naporem wizygockim i ruszył do Afryki, by tam utworzyć nowe państwo germańskie. Mimo pogodzenia się Bonifacjusza z dworem raweńskim, Genzeryk, wspomagany przez Berberów i szykanowanych donatystów, zaatakował prowincję afrykańską i pokonawszy Rzymian pod Hipponą, zajął większość kraju. W 435 roku Aecjusz, ówcześnie najważniejsza persona na dworze cesarskim swoją kampanią afrykańską zmusił Genzeryka do uznania się „sprzymierzeńcem” i uszczuplenia swoich posiadłości. Już w cztery lata później Wandalowie wznowili wojnę i bezsilny cesarz musiał układem z 442 roku zatwierdzić nabytki wandalskie w Afryce. Ich państwo zyskało suwerenność w zamian za dostarczanie zboża do Rzymu. Sytuacja ta była groźna dla Imperium, gdyż wyżywienie całej Italii zależało od dostaw zboża z Afryki. Aecjusz zatem starał się utrzymywać dobre stosunki z Genzerykiem. Dodatkowo Wandalowie rozbudowali swoją flotę, stając się prędko panami morza od Gibraltaru po Grecję, uniemożliwiając stosunki handlowe między Wschodem a Zachodem Imperium Rzymskiego.

= Kampania Attyli =

Kiedy zachodnia część Imperium pogrążała się w chaosie wynikającym z migracji barbarzyńców i wojen domowych, Wschód stał się obiektem zainteresowania potężnego związku plemiennego Hunów. Lud ten, zakładając centrum swej organizacji na stepach nad Cisą, narzucił zwierzchnictwo sąsiednim plemionom germańskim, tureckim i słowiańskim. Na czele tego związku stanął w 443 roku Attyla z bratem Bledą, aż do jego zamordowania w 445 r. Odtąd Attyla stał się jedynym władcą olbrzymiego związku koczowników i ludów podbitych, swoją pozycją przerażającym sąsiadów. Już od ok. 430 roku dwór konstantynopolitański, splątany intrygami wrogich klik i pogrążony w sporach teologicznych, zdecydował o płaceniu ciężkiego dorocznego trybutu Hunom w złocie. Pomimo tego Attyla napadł Wschód w 441 r., a w 447 r. ponowił atak, docierając pod Termopile i Konstantynopol. Od oblężenia Hunowie odstąpili dopiero po oddaniu przez dwór konstantynopolitański pasa twierz nadgranicznych i potrojeniu trybutu.

Attila the Hun.jpg Bicz Boży]]

W tym czasie zachodnia część cesarstwa broniła się przed katastrofą. Największy udział w tym miał patrycjusz Aecjusz, zwany Ostatnim Rzymianinem, który stał się praktycznym władcą Italii oraz resztek posiadłości w Galii i Hiszpanii. Swą pozycję utrzymywał dzięki pomocy Hunów, u których będąc w młodości zakładnikiem, wypracował sobie wielki autorytet. Huńska gwardia przyboczna udaremniła wiele zamachów na jego życie. Dzięki ustawicznemu przerzucaniu sił z jednego krańca Galii na drugi, trzymał w ryzach Wizygotów, Burgundów, Franków i Alemanów, chcących podporządkować sobie resztki posiadłości Imperium. Wojny te, prowadzone przeciw i za pomocą barbarzyńcom straszliwie pustoszyły kraj. Polityka opierana na pomocy Hunów możliwa była tylko dopóki Attyla nie przejawiał tendencji agresywnych wobec Zachodu.

Od 448 r. król Hunów szukał pretekstu do uderzenia na zachodnie cesarstwo. Wkrótce zażądał siostry cesarza, Honorii i połowy zachodniego cesarstwa jako posagu. Kiedy jego żądania zostały odrzucone, przekroczył Ren i zaczął pustoszyć Galię. Na spotkanie wyszły mu połączone siły rzymsko-germańskie, pod dowództwem Aecjusza, które zadały klęskę Hunom na Polach Katalaunijskich (451). Po wycofaniu się, Attyla w roku następnym złupił północną Italię, zburzył Akwileję i dotarł pod Rzym. W tym czasie Wschód zaatakował siedziby Hunów, co zmusiło Attylę do wycofania się. Dalsze kampanie przerwała nagła śmierć wodza (453). Osłabienie Hunów wykorzystali podbici Germanowie, którzy wszczęli bunt pod wodzą króla Gepidów Ardaryka. Po bitwie nad rzeką Nedao Hunowie wycofali się na stepy czarnomorskie, a jedynie część została osiedlona przez cesarza Marsjasza na Półwyspie Bałkańskim.

= Upadek Zachodniego Cesarstwa. =

Klęska Hunów nie uchroniła Zachodu przed katastrofą. Aecjusz stał się bezsilny bez pomocy Hunów. Wykorzystał to cesarz Walentynian III, do tej pory spychany na dalszy plan. Przy wsparciu Genzeryka, króla Wandalów, zamordował „Ostatniego Rzymianina” w czasie osobistej audiencji (454). Pół roku później sam cesarz stał się ofiarą zamachu podczas wizyty w obozie wojskowym (455). Armia obwołała cesarzem Pertoniusza Maximusa, który został wkrótce zamordowany na wieść o zbliżaniu się Genzeryka. Ogłaszając się mścicielem Walentyniana, najechał Italię, złupił Rzym, niszcząc jego ocalałe zabytki (stąd wandalizm) wywożąc z niego wszystko, co tylko było można wraz z kilkoma tysiącami jeńców. W 455 r. praktycznie nastąpił kres Zachodniego Cesarstwa. Zabrakło pretendentów do purpury. Dopiero prefekt Galii Awitus ogłosił się cesarzem pod egidą wizygockiego króla, Teodoryk Wielkiego, jednakże szybko został zamordowany (456) przez Swewa Rycymera, któremu przypadła rola grabarza Imperium. Sytuację próbował jeszcze opanować wspierany przez cesarza wschodniego Leona Majorian, jednakże i jego spotkała śmierć z rozkazu Rycymera (461). Następcy Majorana byli już tylko marionetkami. Jedni powoływani byli przez cesarzy wschodnich (Antemiusz, Juliusz Nepos), inni przez Rycymera (Libiusz Sewer), czy zgoła wandalskiego Genzeryka (Gliceriusz). Po śmierci Rycymera (472) nowym rozdawcą korony został Orestes, który w 475 powołał na tron swego nieletniego syna Romulusa, któremu w historii przypadł przydomek Augustulus (Cesarzątko). Zbuntowani przeciw niewypłacalnej władzy Rzymu żołnierze obrali zwyczajem germańskim na swego króla Odoakra (476). Zamordował on Orestesa, odsunął Romulusa od władzy, którą przejął osobiście, nominalnie w imieniu cesarza wschodu Zenona, któremu odesłał insygnia cesarskie. Posiadłości Zachodu poza Italią szybko zostały zagarnięte przez barbarzyńców. Jedynie na północ od Loary utrzymywał się przez jakiś czas Rzymianin Syargiusz, który uległ dopiero w 486 r. ekspansji Franków pod wodzą Chlodwiga.

Solidus-Odoacer-ZenoRIC 3657cf.jpg z wizerunkiem Odoakra]] Rządy Odoakra nie trwały długo. Choć istotnie poprawiły wyżywienie Italii, władza barbarzyńcy w dawnym sercu Imperium była nie do zaakceptowania ani dla Konstantynopola, ani dla ocalałych jeszcze rodów senatorskich. Szybko znaleziono osobę do usunięcia Odoakra- był nim Teodoryk, król Ostrogotów na służbie wschodniorzymskiej, wielki miłośnik kultury rzymskiej. Wojna toczona między Teodorykiem, a Odoakrem w latach 488-493, zakończyła się kapitulacją a wkrótce śmiercią niszczyciela zachodniego cesarstwa w Rawennie. Teodoryk rządził Italią formalnie jako magister militium, jednakże nosząc ostrogocki tytuł królewski często przywdziewał purpurę i uzurpował sobie w inskrypcjach tytuły augustus i dominus noster. Mimo swej fascynacji rzymskością Teodoryk rządził niezależnie od Konstantynopola. Swych Gotów skupił w północnej Italii, rezerwując dla nich sprawy wojskowe, Rzymianom pozostawiając administrację. Integracji między oboma ludami przeszkadzały również antagonizmy religijne między ariańskimi Gotami, a Rzymianami, wśród których coraz większy autorytet zyskiwał biskup rzymski. Czasy Teodoryka Wielkiego były dla Italii okresem małego odrodzenia. Odbudowywano gmachy, gospodarka zaczynała się budzić ze stagnacji. Goci oparli granice Italii o Dunaj, udało im się zatrzymać pochód Franków ku Morzu Śródziemnemu, odzyskując Prowansję. Teodoryk uzyskał również regencyjną zwierzchność nad wizygockim królestwem w Hiszpanii. Jednak jego śmierć w 526 roku ukazała słabość jego misternie budowanego państwa gocko-rzymskiego. Jego córka Amalasunta nie potrafiła już oprzeć się tarciom wewnętrznym jak i rosnącemu zagrożeniu z zewnątrz, ze strony Konstantynopola, który wreszcie był na tyle potężny, by upomnieć się o odwiecznie rzymskie ziemie.

= Restauracja imperium przez Justyniana =

W rok po śmierci Teodoryka w Konstantynopolu do władzy doszedł cesarz Justynian I. Wychowany na przyszłego władcę, marzył o przywróceniu dawnych granic Cesarstwu i jego mocarstwowej pozycji. Nie było to tylko mrzonką. Już od czasów cesarza Anastazego cesarstwo wzmacniało się finansowo i militarnie. Udało się również stłumić powstania Nika (532). Główny wróg Konstantynopola- Persja na pewien czas odstąpiła od wojny, a po śmierci Teodoryka Wielkiego żadne z państw germańskich nie stanowiło dla wschodniego cesarstwa większego zagrożenia. Mimo wielkiej pracowitości (Justyniana nazywano „cesarzem bezsennym”- basileus akoimetos) nabytki zdobyte przez cesarza nie utrwaliły się, do czego przyczyniło się uleganie żonie, Teodorze, która wedle swych kaprysów usuwała najzdolniejszych dowódców, co prowadziło do zahamowania ekspansji, a nawet klęsk.

Rewindykacja Afryki


Pierwszym celem była Afryka, która nadal pozostawała pod władzą Wandalów. Pretekstem do interwencji było usunięcie króla Childeryka, po kądzieli potomka zachodnich cesarzy, sprzyjającego katolikom i uznającego zwierzchność nad sobą Konstantynopola. Kiedy zabiegi dyplomatyczne nie przyniosły rezultatu, we wrześniu 533 r. Justynian wysłał ekspedycję wojskową pod wodzą Belizariusza, który właśnie zakończył kampanię perską. Wojska wylądowały pod Hadrumentum (obec. Susa), zaskakując Wandalów. Rozbici w pierwszej bitwie, nie mogąc postawić skutecznego oporu, Germanie kapitulowali zaledwie po roku. W odzyskanej Afryce nastąpiły typowe rządy restauracji- przywrócono pozycję kościoła katolickiego, zwrócono ziemie dawnym właścicielom. Władzę nad terenem objął dostojnik z tytułem egzarchy.

Kampania italska


Sukces w Afryce skłonił Justyniana do próby odzyskania Italii, dawnego serca Cesarstwa. Tym razem pretekstem było uwięzienie, a potem skrytobójcze zabójstwo sprzyjającej Konstantynopolowi Amalasunty, przez jej męża Teodahada. W 536 r. przeciwko Ostrogotom ruszyły dwie armie. Jedna, pod dowództwem Mundusa, opanowała Dalmację, druga z Belizariuszem na czele bez większych walk zajęła Sycylię. Justinien 527-565.svg za czasów Justyniana I]] Ostrogoci, po usunięciu nieudolnego Teodahada, który próbował potajemnie układać się z cesarzem i zastąpieniem go Witygenesem, przeszli do kontrnatarcia. W tym czasie Belizariusz zajął już Rzym, owacyjnie witany przez jego ludność i senat. Przeszło roczne ostrogockie oblężenie bardziej zniszczyło Wieczne Miasto, niż najazdy Wizygotów i Wandalów. Jedynie dzięki wielkim umiejętnościom dowódczym Belizariusza niespełna pięciotysięczna armia rzymska oparła się oblężeniu kilkudziesięciu tysięcy Ostrogotów. W odwecie Ostrogoci oraz posiłki frankijskie zniszczyły Mediolan, a jego ludność w znacznej mierze wymordowały lub sprzedały w niewolę.

Kampania przedłużająca się wskutek rywalizacji bizantyjskich dowódców w 540 r. doprowadziła do kapitulacji Witigesa w obleganej Rawennie. Goci mieli zostać osadzeniu w dolinie Padu jako sprzymierzeńcy Rzymu. Wzmocnienie pozycji Belizariusza zaniepokoiło dwór w Konstantynopolu, co spowodowało odwołanie dowódcy z Italii, popadnięcie w niełaskę. W tej sytuacji Goci porwali za broń (541) pod wodzą nowoobranego króla Totili. Do 546 roku Totila, paląc i niszcząc senatorskie latyfundia, a ich ziemie rozdając chłopom, dotarł do Rzymu, który wskutek działań wojennych na pewien czas przekształcił się w bezludne ruiny. Z ogromnym wysiłkiem Justynian I wysłał w 550 r. do Italii ogromną odsiecz z doświadczonym dowódcą, Narsesem, na czele. W 552 r. Ostrogoci ponieśli strażliwą klęskę pod Busta Gallorum (pod Tadinae). Sześć tysięcy Ostrogotów wraz z królem padło. W tym miejscu nastał kres ich państwa. Ich ostatni król, Teja, ograniczał się w swej działalności do wyładowywania swej rozpaczy w dzikich aktach zemsty i okrucieństwa.

Odzyskanie Betyki


Równocześnie z drugą ofensywą w Italii Justynian rozpoczął odzyskiwanie Hiszpanii. Po wygaśnięciu na Amalaryku dotychczasowej dynastii (531), władzę objął dawny przedstawiciel Teodoryka Wielkiego z okresu jego władzy regencyjnej w państwie wizygockim- Teudis. Po jego śmierci w 548 r. otwarł się okres długoletnich walk o tron między wizygockimi możnymi. Katolicy wspierający jednego z kandydatów- Atanagilda, wezwała na pomoc wojska Justyniana 550. Wylądowawszy pod wodzą Liboriusza , do 552 przy okazji tej interwencji udało im się odzyskać całą Betykę.

= Inwazja Longobardów. =

Italia, nad którą władzę rozpościerał Narses, była ruiną. Zniszczenia dokonane przez Totilę, ale i oddziały bizantyjskie, złożone z m.in. Germanów, Hunów, Bułgarów, Słowian, Irańczyków i Arabów przekroczyły możliwości samoregeneracji kraju. Większość rodów senatorskich została wymordowana, spauperyzowała się lub wyemigrowała do Konstantynopola. Pomniki dawnej potęgi legły w gruzach. Władze egzarchatu umieszczono w Rawennie, a w Rzymie jedynym mocodawcą pozostał papież, co zaskutkowało wzrostem jego pozycji. Być może, gdyby Italia miała więcej czasu na zaleczenie ran, jeszcze by się odrodziła, ale z północy nadciągnęła nowa dzicz. W 568 Italię najechało jedno z najmniej cywilizowanych plemion germańskich- Longobardowie, wypędzeni ze swych ziem w Panonii przez niegdysiejszych swych sojuszników- Awarów. Nieliczne oddziały rzymskie nie były w stanie się obronić. Twierdze padały jedna po drugiej. W Pawii nad Tacynem król Alboin umieścił stolicę swego ludu, a swą władzę rozciągnął prawie na cały półwysep. Przy Bizancjum pozostał Rzym i Rawenna z okolicami, wybrzeże liguryjskie z Genuą, Apulia, Kalabria, Neapol i Amalfi. Uciekinierzy z Akwilei utworzyli na lagunach Wenecję pod protektoratem Konstantynopola. Niedokończenie podboju nie wynikało jednak z oporu, a z waśni wśród najeźdźców, którzy od 574 r. nie wybierali króla, a rozpoczęli podział ziem na coraz mniejsze księstewka.

= Epilog =

Najazd Longobardów był ostatnim przejawem gwałtownych migracji u zarania średniowiecza, które w historii zyskały miano Wędrówki ludów. Przypieczętował on koniec marzeń Justyniana I o odbudowie Imperium Romanum w dawnych granicach. Pozostałe przy życiu Bizancjum musiało teraz stoczyć bój o przetrwanie z Arabami. Wyszło z niego jednak bardziej skonsolidowane. Dziwi obojętność ówczesnych Rzymian na śmiertelną walkę swego państwa na początku V w. Wynikało to chyba z przeświadczenia, że Imperium dalej istnieje. Ludzie byli przyzwyczajeni do obecności barbarzyńców, nawet u szczytów władzy. Przeciętny Rzymianin nie przypisywał zmianom toczącym się wokół wiekopomnego znaczenia. Otrzeźwienie przyszło później. Z czasem zanikły różnice między najeźdźcami, a podbitymi. Wkrótce z zamętu Zachodu wyłonić się miały fundamenty państw narodowych, które przetrwawszy średniowiecze, swe tradycje wniosły do współczesności.

=Bibliografia i źródła z epoki=

  • Benedykt Zientara, Historia Powszechna Średniowiecza, Warszawa 2002
  • Tadeusz Manteuffel, Historia Powszechna. Średniowiecze, Warszawa 2004
  • Vito Fumagalli, Świt Średniowiecza, Gdańsk 2003
  • Kasjador, Dzieje Gotów
  • Prokopiusz z Cezarei, Opus magnum
  • Jordanes De Getarum sive Gothorum origine et rebus gestis (wersja integralna po łacinie)
=Zobacz też=

عصر الهجرات | Велико преселение на народите | Stěhování národů | Folkevandringstiden | Völkerwanderung | Migration Period | Migrazio Garaia | Fólkaflytingatíðin | Grandes invasions | נדידת העמים | Invasioni barbariche | Grote volksverhuizing | Folkevandringstiden | Invasões bárbaras | Великое переселение народов | Kansainvaellusaika | Folkvandringstiden

Monografie historyczne Średniowiecze

 

This article is licensed under the GNU Free Documentation License. It uses material from the "Wędrówka ludów".

Home Pageartsbusinesscomputersgameshealthhospitalshomekids & teensnewsphysiciansrecreationreferenceregionalscienceshoppingsocietysportsworld